piątek, 27 września 2013

Teraz coś ambitniejszego, kołnierzyki zrobione również na prezent bardzo się podobały.

poniedziałek, 4 lutego 2013

WITAM.
Posiadając pewne zdolności manualne, postanowiłem coś robić w tym kierunku.
Rozglądając się po internecie zaciekawiły mnie frywolitki. Rozpocząłem od czółenka, ale ta metoda jakoś mi nie przypasowała. Znalazłem jeszcze metodę igłową i tutaj mnie to pociągnęło.
Metoda ta jest chyba prostsza, równiejsza i ma wiele możliwości tak jak czółenko. Wykonałem już kilka prac tą metodą i będę się tutaj chwalił, a jakże bo mało jest chłopów robiących frywolitki.
Ocenicie sami jak mi to wychodzi.

Może zacznę od najstarszych.


Kolczyki, to jest jedna z łatwiejszych rzeczy do zrobienia. Wszyscy "frywolitkowcy" robią je nagminnie.
Mnie już to nie pociąga, stawiam poprzeczkę wyżej.


Taki mały ozdobnik na świecę do chrztu lub komunii, oczywiście z zielonym i tasiemeczką wygląda pięknie.


To kolejny, inny w formie, ale również pięknie się prezentujący.


Wykonałem jeszcze taki łady wianuszek.


Kolejną moją pracą jest ten naszyjnik, który mi się bardzo spodobał w swojej prostocie, można go założyć na różne okazje, nie tylko do ślubu czy na komunię.


Ta serwetka spodobała mi się z jednego względu. Wszyscy robią frywolitkowe serwetki okrągłe a ja zrobiłem kwadratową.


Teraz z innej beczki. Paniom powinno się to spodobać. Zrobiłem już parę sztuk na prezent i była świetna zabawa.
Takie też były.


Podwiązki na studniówkę i do ślubu, może być niebieska. Znalazły również swoich właścicieli.


 Na razie robię kolejny kołnierzyk, a może zabiorę się za jakąś bluzeczkę. Jeśli zrobię coś nowego wstawię zdjęcia. Niestety to hobby zabiera dużo czasu i wykonanie jednej rzeczy to ogromny wkład pracy. Rzadko kto to docenia.
Proszę o komentarze jak Wy to widzicie. Na pewno będą różne, ale coż każdy ma swoje zdanie i ja tego nie zmienię.
Pozdrawiam WSZYSTKICH oglądających i kibicujących.